Wczoraj położyłem się o 22;00 w nocy, przedtem pisałem e-maile z moim kolegą z dzieciństwa. U niego wszystko w porządku, trenuje nurkowanie blog, a teraz wybiera się na kurs nurkowania zaawansowany, jeżeli już to lubi no to ma niezłe zajęcie dla siebie na zabicie nudy. Ja się nigdy nie zastanawiałem czy chciałbym zrobić kurs nurkowania ale to prawdopodobnie nie dla mnie jakieś safari brothers itd. A więc kiedy położyłem się do łóżka, pomyślałem o koledze Janku i jego zajęciu i poszedłem spać. Miałem sen byłem a Afryce, miałem blog nurkowy i szedłem pływać z Jankiem, jednakże bez ustanku się topiłem, poszedłem na kurs nurkowania i tak bardzo chciałem go zdać, za każdym razem, kiedy instruktor miał powiedzieć wynik, zaczynałem kurs od nowa, byłem zmęczony, a tu bez ustanku zaczynałem od nowa, wydawało mi się, że ten sen trwał całą noc, jednakże po przebudzeniu, okazało się, ze koszmar trwał aż i wyłącznie 20 minut, byłem realnie wykończony. Jednak nurkowanie nie jest dla mnie, wolę bilard, to jest zajęcie na zabicie nudy dla mnie. Każdy robi to, co lubi.
04 07
