Kiedy rozpoczynamy przygotowania do naszego ślubu, w naszej głowie znajduje się tysiąc spraw, które z dnia na dzień narastają, a wraz z nimi pojawiają się kolejne. Trudno tutaj mówić o doświadczeniu jeżeli ma się ślub pierwszy raz i ma być to ten jedyny.
Młode Pary najczęściej starają się być całkowicie niezależne i samodzielne w organizacji. Ostatnio zapanowała moda na bardzo malutkie i ciche ceremonie w kręgu najbliższej rodziny. Rodzice nastawieni na wielkie i huczne wesele stają przed niecodzienna rzeczywistością, w której ich wyobrażenie oraz argumentacja rodziny „no kiedy będziemy znali tą datę…” są pewnego rodzaju presją z która musza się zmierzyć. Prawda jest taka że jest to dzień Młodej Pary i powinien wyglądać dokładnie tak jak oni sobie tego życzą. W przygotowaniach od wyszukania wzoru na zaproszenia ślubne po miejsce ceremonii i przyjęcia najczęściej posługujemy się Internetem lub lokalną informacją, którą bierzemy pod uwagę ze względu na brak problemów transportowych i dojazd gości. Są śluby w których narzeczeni mówią sobie przysłowiowe ”tak” w Wenecji, Rzymie lub w szczerym polu. To wszystko jest niczym innym jak tylko ich wolną wolą. Czy zatem rodzina się liczy ?
To pytanie jest jak najbardziej uzasadnione – jeżeli tylko zależy nam na ich obecności. Zatem czy ślub i przyjęcie jest dla Pary Młodej czy dla gości? Stara praktyka nakazuje aby całość przygotowana była pod publikę, jednak w obecnych czasach nie jest to już takie oczywiste.
Młode Pary coraz rzadziej organizują zakrapiane wiejskie wesela w których Nowożeńcy nie mają zbyt wiele czasu dla siebie – ponieważ są pochłonięci doglądania wszelkich spraw zaplecza. Śluby z pełną rodziną to również większa ilość prezentów oraz dobra opinia – jeżeli tylko komuś na niej tak bardzo zależy. Przyjęcia skromne to znowu przeciwieństwo – niewielki koszt, brak wszelkich obowiązków oraz cicha i kameralna zabawa. Warto się nad tym zastanowić.
03 16
